[WYWIADY MIZZLE] Sebastian Bukowski: Gdy usłyszysz, że masz ładny podkład, to bądź pewna, że jest albo źle dobrany, albo źle nałożony

[WYWIADY MIZZLE] Sebastian Bukowski: Gdy usłyszysz, że masz ładny podkład, to bądź pewna, że jest albo źle dobrany, albo źle nałożony

[WYWIADY MIZZLE] Sebastian Bukowski: Gdy usłyszysz, że masz ładny podkład, to bądź pewna, że jest albo źle dobrany, albo źle nałożony

Sebastiana Bukowskiego poznałam dopiero niedawno, a już zdążył zauroczyć mnie całkowicie. Poznaliśmy się na imprezie Sephory, na której zaprezentował mi nowości od Givenchy Beauty. Bo jeżeli nie wiecie – Sebastian jest szkoleniowcem Diparlux i zajmuje się ekskluzywnymi markami urodowymi – Guerlain i wspomniany Givenchy. Doskonale wie, co w trendach beauty piszczy, dlatego nie mogłam nie wykorzystać okazji do zadania mu kilku pytań. Tym bardziej, że już dawno nie spotkałam tak przyjaznej i maksymalnie zakręconej na punkcie makijażu osoby!

MIZZLE: Na początek nie będę oryginalna… Jakie trendy w makijażu będą obowiązywać w sezonie wiosna/lato 2018?

SEBASTIAN BUKOWSKI: To proste pytanie, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Obserwujemy bogactwo trendów i technik. Króluje mat! Zarówno na ustach, powiekach i cerze. Co nie znaczy, że blask jest niemodny! Przeciwnie, u czołowych makijażystów połysk we wszystkich wariantach bije się z matem o pierwszeństwo. To bogactwo tendencji pozwala każdej kobiecie wybrać to, co najlepsze. Natomiast to co z pewnością się liczy to lekkość konsystencji, nawet tych kryjących. Marki dążą do tego by tworzyć kosmetyki, które są esencją koloru, ale nie mają grubej i widocznej faktury na skórze.

Givenchy w sezonie wiosennym proponuje makijaż graficzny, zainspirowany krawiectwem, a dokładnie sztuką Haute Couture. Zanim przejdę do konkretów, chciałbym zatrzymać się na moment na założeniach tej wyjątkowej dziedziny sztuki. To najbardziej paryskie krawiectwo. Suknie szyte są zawsze na miarę, z najszlachetniejszych tkanin. Każda czynność wykonywana jest ręcznie, z ogromną pieczołowitością, artystyczną fantazją i mistrzowskim rzemiosłem. Na końcu powstaje suknia tylko dla jednej klientki, spełniająca jej najskrytsze marzenia, niepowtarzalna i… piekielnie kosztowna. 😊

Kolekcja wiosenna Givenchy Couture Outlines prowadzi nas do krawieckiego atelier, w którym designer pracuje z formami i tkaninami. Kolory i faktury tkanin upinane są na manekinie, a stara tradycja Haute Couture mówi, że wykreślane na nim linie i wyznaczające proporcje sukni muszą mieć określone kolory. Dlatego linie pionowe są zawsze ciemnoniebieskie, a poziome czerwono-pomarańczowe. Givenchy zamyka w swojej palecie do makijażu oczu te odcienie. Dodaje do nich brąz symbolizujący drewno, z którego wykonany jest manekin, i biel symbolizująca bawełnianą surówkę, z której szyte są zawsze prototypy sukien. I tak, jak w Haute Couture „wszystkie chwyty są dozwolone”, tak w makijażu Couture Outlines Givenchy namawia, aby puścić wodze fantazji. Makijaż może być graficzny i zdecydowany. Wówczas podróżujemy w rejony stylu „fashion”. Cera powinna być jasna i świetlista. Ideałem jest disney’owska Królewna Śnieżka. Serca wielu kobiet zdobył Cushion Glow – lżejszy od powietrza płynny krem, który nałożony na kości policzkowe nadaje cerze świetlisty, mokry połysk, bez efektu drobinek. Usta utrzymane są w nasyconym odcieniu czerwieni. I tylko od Ciebie zależy czy na ustach wolisz aksamitny mat czy mokry połysk. Do wyboru masz dwie skrajności: genialnie kryjącą i aksamitnie matową pomadkę Le Rouge Mat lub winylowy błyszczyk Gloss Interdit Vinyl. Jeszcze raz: „wszystkie chwyty dozwolone”. Niezależnie od tego który trend jest Ci bliższy: matowy, czy błyszczący, makijaż „nude” czy intensywny, zawsze podstawą jest idealna cera, zadbana i nawilżona. Na takim „płótnie” dobry kosmetyk będzie miał rekordową trwałość. Ostatnio przebojem wśród makijażystów Givenchy jest krem nawilżający z bestsellerowej gamy Hydra Sparkling – Luminescence Moisturizing Jelly Cream. To niezastąpiona baza pod makijaż. W oka mgnieniu dosłownie wypełnia skórę musującą wodą, dodaje energii i subtelnie napina. To pierwszy i niezbędny krok do doskonałego piękna dla każdej kobiety.

WIĘCEJ O KOLEKCJI: Givenchy – COUTURE OUTLINES – kolekcja wiosna/lato 2018

MIZZLE: Na stoisku Givenchy znalazłam kilka świetnych produktów do ust. Którą nowość polecasz najbardziej?

SEBASTIAN BUKOWSKI: Givenchy szykuje wiele niespodzianek dla fanek makijażu ust. Kosmetykiem, który dosłownie zwala z nóg pod każdym względem jest Le Rouge Liquide, który w perfumeriach Sephora pojawi się 28 maja. To pomysłowa hybryda, która wygląda jak klasyczna pomadka, ale nią nie jest. Niby ma sztyft, ale go nie ma… Jej płynna konsystencja jest wyjątkowo matowa i kryjąca, a formuła komfortowa jak najbardziej odżywczy balsam. To, co bardzo cieszy to jej lekkość. Rouge Liquide jest niewyczuwalna na ustach. Pomadka przeszła swój chrzest bojowy podczas pokazu Givenchy Haute Couture 2018. Makijażyści na backstage`u stosowali jedynie jasne odcienie Le Rouge Liquide. To nie tylko kosmetyk, który wpisuje się w trend makijażu „fashion”, ale również jest urzekającym obiektem oprawionym w czarną, naturalną skórę i ozdobiony srebrnym ćwiekiem. Takie akcesorium Givenchy Couture. Rouge Liquide można nakładać klasycznie, czyli precyzyjnie z konturówką, ale zachęcam do modnych eksperymentów. Kroplę esencji koloru nakładasz na centralna część usta i rozprowadzasz palcem, próbując wmasować kolor w usta. Uwielbiam taki rezultat. Pozornie niedbały, ale przypominający efekt przygryzionych i bardzie zmysłowych ust. To trochę metoda kobiet w epoce wiktoriańskiej, gdy makijaż usta był moralnie zabroniony, więc kobiety przygryzały, tarły i szczypały usta, aby wzmocnić naturalnie ich kolor.

MIZZLE: Nawet najlepszy makijaż nie będzie wyglądał dobrze, gdy cera nie jest odpowiednio pielęgnowana. Po co powinnam sięgnąć, żeby dać skórze “zastrzyk nawilżenia”?

SEBASTIAN BUKOWSKI: Givenchy rozszerza gamę pielęgnacyjną Hydra Sparkling. Jak już wspomniałem wcześniej – to potężna dawka wody dla komórek skóry i zastrzyk energii dla skóry poszarzałej i zmęczonej. Osobiście uwielbiam nowy Lotion i Serum Hydra Sparkling. Oba produkty maja lekkie i płynne konsystencje z zawieszonymi bąbelkami powietrza. Sam żyję szybko i intensywnie, dużo podróżuję, uprawiam sport, krótko śpię. Czasami rano staję przed lustrem i myślę: “Oj nie. To nie może być prawda!!!”. Skóra jest matowa, szara, zmęczona. I wtedy wystarcza umycie twarzy zimną wodą – to stary sposób Audrey Hepburn – i nałożenie Lotionu oraz Serum Hydra Sparkling. Zmęczenie znika, a skóra odzyskuje miękkość i gęstość w kilka minut.

Sebastian Bukowski - wywiady Mizzle.pl

MIZZLE: Szybki makijaż – mogę użyć tylko 3 produktów. Po co powinnam sięgnąć i dlaczego?

SEBASTIAN BUKOWSKI: To odwieczne pytanie – jak wyglądać piękniej w 3 minuty, gdy czas ucieka jak szalony. Drogie dziewczyny! Jeszcze raz, do znudzenia: Hydra Sprakling Lotion, chłodzący żel pod oczy i żelowy krem – pierwsza, bezcenna dla urody minuta, której nie liczę, bo nie zalicza się do makijażu, a jest porannym rytuałem pielęgnacyjnym.

Dobry podkład. Wciąż to słyszycie, ale sekretem dobrego podkładu jest to, że go nie widać. Gdy usłyszysz komplement, że masz ładny podkład, to bądź pewna, że jest albo źle dobrany, albo źle nałożony. Podkład ma wyrównywać odcień cery, kamuflować drobne niedoskonałości i wchodzić w interakcję ze światłem. Wybierz uniwersalny Teint Couture Fluid – naturalny, świetlisty i satynowy, a przede wszystkim dyskretny. Ten podkład udowodnił, że nawet ekstremalne warunki, pośpiech, światło dzienne i sztuczne, wilgoć i powietrze klimatyzowane nie są dla niego problemem. Możesz swobodnie regulować jego siłę krycia, nakładając jedną, dwie lub nawet trzy warstwy. Przy czym zawsze wygląda naturalnie, jakby magicznie łączył się ze skórą. To pierwsza minuta porannego makijażu.

Następnie tusz do rzęs. Zaszalej! Przyciągaj zazdrosne spojrzenia i magnetyzuj swoim. Czarny tusz Noir Couture Volume jest niezastąpionym solistą. Daje radę bez kresek, oprawy cieni i innych zabiegów. Nieprzyzwoitą gęstość i objętość rzęs wyczarujesz już pierwszą warstwą tuszu. Ale nie krępuj się i śmiało nałóż drugą warstwę jeżeli masz ochotę. To kolejna, druga już bezcenna minuta dla urody.

Usta, usta, usta… Podkreślane przez kobiety od wieków. Od średniowiecza do współczesności, kobiety na wysokich stanowiskach, królowe i kobiety dzierżące władzę malowały usta, aby podkreślić swoja siłę i niezależność. Tu mamy dwie szybkie opcje. Pierwsza to mokry błyszczyk Gloss Interdit Vinyl, który nałożysz szybko i nie musisz nawet używać do niego konturówki. Druga opcja jest równie prosta, ale bardzo w stylu „fashion”. Wybierz pomadkę, która nawilża usta, dodaje im objętości i na każdych ustach nabiera innego, ale zawsze naturalnego odcienia – Le Rouge Perfecto. Perfekcyjny odcień różu, dosłownie szyty na miarę, ultra uniwersalny i twarzowy – to opatentowany przez Givenchy sekret pięknych ust oprawiony w łososiową naturalna skórę.

Do tego jeżeli lubisz rezultat „glow”, nałóż opuszkami palców błyszczyk Gloss Interdit Vinyl lub Le Rouge Perfecto na policzki. Uśmiechnij się przed lustrem od ucha do ucha i nałóż kolor na najbardziej pełne części swoich policzków. Będziesz wyglądała promiennie i świeżo, jakbyś przed wyjściem do pracy zmobilizowała się do 30 minutowego joggingu i wypiła szklankę koktajlu witaminowego. To 30 sekund dla urody….

Nadprogramowo muszę wspomnieć o tym, że konieczny jest czwarty kosmetyk – puder. I jest taki jeden, zupełnie bez koloru, bez faktury – Poudre Premiere Givenchy – ukochany przez profesjonalistów. Jest biały jak śnieg, ale po nałożeniu na skórę daje jedynie świetlisty, aksamitny mat. Nałóż go oszczędnie jedynie w strefie T. Policzki niech lśnią… Poudre Premiere możesz używać przez cały rok. Zimą, gdy tęsknisz za słońcem, a Twoja skóra jest jasna i latem, gdy Twoja cera nabierze złoto-bursztynowego koloru. Ten puder nie tworzy żadnej białej poświaty na skórze. Testowaliśmy go nawet przy mocnych fleszach podczas sesji zdjęciowych, gdzie inne pudry typu HD odpadają w przedbiegach. Premiere jest ulubieńcem profesjonalistów.

Sebastian Bukowski - wywiady Mizzle.pl

MIZZLE: Przeglądając nowości kosmetyczne różnych marek nietrudno zauważyć, że królują rozświetlacze. Co myślisz o tym trendzie i jakie produkty polecasz?

SEBASTIAN BUKOWSKI: Uwielbiam rozświetlacze. Kocham światło i naturalność w makijażu. Rozświetlacz jest nie tylko modny, ale odświeża skórę, odejmuje lat. Ale uwaga! Rozświetlacz bez widocznych drobinek. Takie są w moim odczuciu sztuczne, szczególnie w makijażu dziennym. Rozświetlacz wyczarowuje rezultat „glow”, czyli imituje zdrową, genialnie nawilżoną skórę… Pięknie wygląda nałożony na szczyty kości policzkowych i w centralnych partiach twarzy. Koniecznie przetestuj Cushion Glow Givenchy z kolekcji Couture Outlines. To edycja limitowana, więc nie trać czasu i biegnij do Sephora. ROZŚWIETLACZOM mówię TAK!

MIZZLE: Konturowanie twarzy – modne czy nie?

SEBASTIAN BUKOWSKI: Ha! Z cała pewnością jest modne! Ale obserwując to, co dzieje się w mediach społecznościowych, mam wrażenie, że konturowanie stało się jakąś obsesją. Konturowanie narodziło się w teatrze, na scenie, która rządzi się specyficznymi prawami. Konturowanie pomagało zdefiniować i wyostrzyć rysy twarzy aktora, który jest silnie oświetlony i występuje na scenie oddalonej od publiczności. Dziś podobne nasycenie brązującego koloru pojawia się w propozycjach makijażu dla każdego, a wierzcie mi, trzeba mieć ogromne doświadczenie i wyczucie, aby konturowaniem nie zrobić sobie krzywdy. Często taki makijaż wykonany w pośpiechu i przy złym oświetleniu wygląda wręcz groteskowo. Podsumowując: konturowane na co dzień jak najbardziej tak, ale… Trzymaj się zasady „mniej znaczy więcej”. Stosujemy odrobinę bronzera pod kości policzkowe i na skroniach. Pamiętaj o lekkich muśnięciach i wykorzystaj dwa lusterka, aby zobaczyć rezultat swojego konturowania z profilu.

Sebastian Bukowski - wywiady Mizzle.pl

ZDJĘCIA: SEBASTIAN BUKOWSKI / iNSTAGRAM / @sebastianbukowsk

Zobacz również

Zostaw komentarz

Zostaw komentarz Twój adres e-mail nie zostanie ujawniony