Widziałyśmy kolekcję Urban Decay x Gra o tron!

Widziałyśmy kolekcję Urban Decay x Gra o tron!

Zdradzamy szczegóły!

Oto gratka dla wszystkich fanek Gry o tron i makijażu. Nie wiemy czy słyszałyście, ale marka Urban Deacay i wspominany (najlepszy) serial (ever) połączyli siły. Właśnie tak powstała wyjątkowa limitowana edycja kosmetyków, które z pewnością już stały się bądź dopiero staną się obiektem pożądania niejednej z Was…

ZOBACZ: Urban Decay łączy siły z Grą o tron!

Urban Decay x Gra o tron

Podczas dzisiejszej prezentacji wiosennych nowości, które trafią do perfumerii Sephora, miałyśmy okazję zapoznać się z kolekcją. No i cóż możemy rzec… Jest OBŁĘDNA!!!

Zacznijmy od gwiazdy kolekcji, czyli palety cieni. Ta zawiera 20 cieni pogrupowanych kolorami i dopasowanych do lokalizacji doskonale znanych wszystkim fanom Gry o tron – Hardhome, Winterfell, King’s Landing i Bay of Dragon. Jak łatwo można się domyślać – kolorystyka przewija się od chłodnych odcieni kojarzącymi się ze światem za murem aż po ogniste kolory przypominające smoczy ogień.

Cienie mają niesamowitą pigmentacje, która zdecydowanie bardziej przypomina tę z palety Born to run niż serii Naked. Błyszczące cienie dają rewelacyjny efekt na skórze i wyglądają niczym płynny metal. Pisząc o palecie cieni nie sposób byłoby nie wspomnieć o samym opakowaniu. A tego z pewnością nie wyrzuciłaby żadna fanka serialu. Po otwarciu “książki” rozkłada się żelazny tron! Paleta nie jest tania, trzeba będzie zapłacić za nią 399 złotych.

Kolejny produkt to gratka dla fanek rozświetlaczy. Paleta zawiera trzy odcienie i jest inspirowana smokami Daenerys. Rozświetlacze, podobnie jak cienie, mają rewelacyjną pigmentację i z pewnością będą jednym z najbardziej rozchwytywanych produktów z kolekcji.

Urban Decay x Game of thrones

Naszą uwagę zwróciły również pędzle. Dlaczego są wyjątkowe? Ich trzonki wyglądają identycznie jak dwa najbardziej znane w serialu miecze – Longclaw należący do Johna Snow i Needle, którym włada Arya Stark.

Żeby nie było zbyt pięknie i kolorowo – mamy jedną niezbyt dobrą wiadomość. Spokojnie – cała kolekcja pojawi się w sprzedaży w Polsce. Niestety w nieco późniejszym terminie, bo dopiero na przełomie kwietnia i maja. Światowa premiera zaplanowana jest na połowę kwietnia. Ale zdecydowanie warto czekać!

ZOBACZ WIĘCEJ:

Zdjęcia: mizzle.pl

Zobacz również

Zostaw komentarz

Zostaw komentarz Twój adres e-mail nie zostanie ujawniony