Testujemy podkład od BeautyBlender – Bounce! [RECENZJA]

Testujemy podkład od BeautyBlender – Bounce! [RECENZJA]

Testujemy podkład od BeautyBlender – Bounce! [RECENZJA]

Oto najbardziej oczekiwany podkład tego roku!

Już dawno nie miałyśmy do przetestowania aż tyle urodowych perełek. Podczas Sephora Open Door od razu zauważyłyśmy stoisko marki BeautyBlender. A na nim – najbardziej oczekiwany podkład tego roku! Mamy to szczęście, że mogłyśmy go przetestować jako jedne z pierwszych osób w Polsce.

ZOBACZ: Wiemy, kiedy podkład Beautyblender trafi do sprzedaży w Polsce!

BeautyBlender podkład

Jeżeli myślałyście, że porządne przetestowanie podkładu na podstawie próbki nie jest możliwe to znaczy, że nie widziałyście próbek podkładu BeautyBlender! Te zawierają aż 5 ml produktu, czyli 1/6 pojemności pełnowymiarowego opakowania. Po kilku użyciach mogę zdradzić Wam co nieco o kosmetyku.

Test podkładu Beautyblender Bounce! Warto go kupić? RECENZJA

Może zacznijmy od tego, co obiecuje nam producent.

Najlepszy podkład to ten, którego nie widać. Uczucie nagiej skóry i efekt pełnego pokrycia – płynna formuła o ultra lekkiej teksturze z łatwością rozprowadza się na skórze, bez względu na nałożoną ilość kosmetyku. Skóra wygląda perfekcyjnie. Formuła podkładu, wykorzystująca całkowicie nową technologię HyperWhip, ma « lekką jak powietrze » teksturę « bitej śmietany », dla idealnej aplikacji – bez potrzeby posiadania profesjonalnych umiejętności. Dzięki recepturze wzbogaconej o kwas hialuronowy i bogaty w antyoksydanty ekstrakt z białej brzozy, cera zyskuje jednocześnie blask i ochronę. Aksamitny, wielowymiarowy efekt naturalnie pięknej skóry. Produkt, dostępny w 32 odcieniach, daje efekt pokrycia nie tylko cery ale również tekstury skóry, pozostawiając gładką cerę o wyrównanym kolorycie.

– Trzymaj flakon pod kątem 45 stopni i uwolnij porcję kosmetyku do wklęsłego zbiorniczka tak, aby powstała powierzchnia do mieszania podkładu. Możesz również nakładać kosmetyk bezpośrednio na gąbeczkę lub na skórę.
– Używaj mokrej gąbeczki beautyblender® (w sprzedaży osobno), aplikuj palcami lub pędzlem. Podkład nakładaj w centralnej partii twarzy i rozprowadzaj ku jej zewnętrznym konturom.
– Podkład nakładaj do uzyskania pożądanego efektu pokrycia, rozprowadzając kosmetyk gąbeczką beautyblender®, dla efektu tekstury imitującej skórę.

A teraz co mówię ja.

Nie będzie zaskoczeniem, że podkład jest stworzony do nakładania go przy pomocy BeautyBlendera (na Open Door bawiłyśmy się w nakładanie go gąbeczką, pędzlem i palcami i… zgadnijcie co wygrało!). Opakowanie zostało zaprojektowane w taki sposób, aby aplikacja była możliwie jak najłatwiejsza. Podkład “wylewa się” na specjalne wgłębienie, z którego wystarczy nabrać go gąbeczką.

Podkład ma bardzo przyjemną konsystencję, która nie jest ani zbyt rzadka, ani zbyt gęsta. Chociaż mam wrażenie, że gąbeczka trochę pije podkład, ale jest to chyba nieuniknione, niezależnie od produktu, po który sięgniemy. Podkład daje bardzo naturalne wykończenie, ale nie oznacza to wcale słabego krycia. Mała ilość produktu wyrówna koloryt skóry, a nieco większa zapewni efekt Photoshopa.

Podkład Beautyblender - gdzie i za ile kupimy go w Polsce?

Co na pewno Was zaskoczy? Gama kolorów! Co najmniej 16 z nich idealnie sprawdzi się u Europejek. Mi najbardziej pasuje odcień 2.10, chociaż przy zakupie pełnowymiarowego opakowania na pewno sięgnę po odcień jaśniejszy. Moim zdaniem 2.10 odpowiada odcieniowi NC20 w podkładzie Studio Fix Fluid od MAC. Ja używam go, gdy jestem już trochę opalona, a teraz sięgam po odcień NC15.

Podsumowując…

Podkład bardzo wygląda bardzo ładnie na twarzy, nawet po całym dniu noszenia. A najlepszą rekomendacją będzie to, że na pewno skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie, gdy produkt pojawi się już w Polsce. Od czerwca szukajcie go w perfumeriach Sephora, gdzie będzie dostępny na wyłączność!

ZOBACZ WIĘCEJ:

Zdjęcia: Mizzle.pl

Zobacz również

Zostaw komentarz

Zostaw komentarz Twój adres e-mail nie zostanie ujawniony