Przez dwa tygodnie używałam wyłącznie kosmetyków D’Alchemy [RECENZJA]

Przez dwa tygodnie używałam wyłącznie kosmetyków D’Alchemy [RECENZJA]

Przez dwa tygodnie używałam wyłącznie kosmetyków D’Alchemy [RECENZJA]

Jak wrażenia?

Dwa tygodnie. Pomyślisz: “WOW, to jakiś wyczyn?”. A moje koleżanki z branży z pewnością się uśmiechną. Uwierzcie mi na słowo – dziennikarki urodowe rzadko są przywiązane do konkretnych produktów. Albo może inaczej – rzadko używają tych samych produktów przez dłuższy okres czasu. Bo zawsze pojawi się jakiś nowy krem lub nowe serum. I jak tu nie testować różnych produktów? Tak więc oprócz produktów, które każda z nas kupuje regularnie pojawia się mnóstwo nowości.

ZOBACZ: Przeraża mnie jak wiele moich ulubionych marek testuje kosmetyki na zwierzętach

Już jakiś czas temu trafiłam na markę D’Alchemy. W pierwszej kolejności urzekły mnie bardzo eleganckie i wręcz instagramowe opakowania. Wiecie, to takie kosmetyki, które aż proszą się o zrobienie im zdjęć! Pierwszym zaskoczeniem było dla mnie to, że D’Alchemy to… POLSKA MARKA!

Do testu podeszłam rzetelnie i chciałam przekonać się na własnej skórze, czy produkty te pomogą rozwiązać problem, z którym zmaga się moja skóra. A dokładniej – strefa “T”. Jak możecie się już pewnie domyślać, moja skóra jest mieszana w kierunku tłustej. Niestety kilka godzin po zrobieniu makijażu czoło zaczyna się błyszczeć.

D’Alchemy kosmetyki

Na początek zdecydowałam się przetestować trzy produkty – oczyszczający żel do mycia twarzy PURIFYING FACIAL CLEANSER, krem regulujący do cery tłustej i mieszanej ALL‑OVER BLEMISH SOLUTION oraz przeciwzmarszczkowy lotion do cery tłustej i mieszanej AGE CANCELLATION BOOSTER. Do perfekcyjnego pielęgnacyjnego zestawu brakuje mi tylko płynu micelarnego oraz kremu pod oczy.

Tutaj nie mogłabym również pominąć kwestii przepięknego pakowania zamówienia. Kosmetyki przychodzą w eleganckim pudełku, idealnie ułożone na czarnym papierowym wypełniaczu, owinięte bibułką i przewiązane wstążką. Jestem estetką, zawsze zwracam uwagę na takie rzeczy i aż szkoda było mi tego pięknego pakowania niszczyć.

D’Alchemy żel do mycia twarzy

Zacznę od początku, czyli od żelu do mycia twarzy, który jest podstawą pielęgnacji. PURIFYING FACIAL CLEANSER od D’Alchemy dedykowany jest skórze dojrzałej, wrażliwej i przesuszonej oraz tłustej i mieszanej, z niedoskonałościami. Chociaż nie jest to olejek do demakijażu, świetnie radzi sobie ze zmywaniem makijażu. Konsystencja przypomina mi coś pomiędzy żelem a właśnie olejkiem. Pachnie jak pomarańczowe landrynki – w składzie ma m.in. olejek grapefruitowy, mandarynkowy, pomarańczowy, sandałowy i cedrowy. Oprócz tego ekstrakty z jabłka, żeń-szenia, brzoskwini, pszenicy i jęczmienia, a także wyciągi z granatu, papai oraz uwodornionych alg morskich. Produkt jest aż w 98,8% naturalny.

PURIFYING FACIAL CLEANSER – 89 złotych / 125 ml

D’Alchemy - testujemy naturalne polskie kosmetyki [RECENZJA]

D’Alchemy ALL‑OVER BLEMISH SOLUTION

ALL‑OVER BLEMISH SOLUTION to lekki krem do twarzy, który świetnie sprawdza się na dzień. Nawilża skórę, nie zostawia tłustej warstwy i jest świetną bazą pod makijaż. Moja skóra bardzo się z nim polubiła, a dowodem na to jest fakt, że strefa “T” zaczyna błyszczeć się dopiero pod koniec dnia. A posiadaczki skóry jak moja z pewnością zgodzą się ze mną, że to całkiem niezły i satysfakcjonujący wynik. Krem ma delikatniejszy zapach niż dwa pozostałe produkty (co dla mnie jest na plus). W składzie znajdziecie m.in. hydrolaty (neroli, cytrynowy i werbenowy), żywicę z drzewa pistacji kleiste, olej z pestek winogron, ekstrakt z bambusa, a także olejki eteryczne – bergamotowy i z mięty pieprzowej. Składniki naturalnego pochodzenia stanowią aż 98,7%.

ALL‑OVER BLEMISH SOLUTION – 150 złotych / 50 ml

D’Alchemy krem

Ostatnim z testowanych przeze mnie produktów był AGE CANCELLATION BOOSTER. Według producenta jest to przeciwzmarszczkowy lotion, według mnie bardzo treściwy i gęsty krem. D’Alchemy poleca stosować go rano i wieczorem, ale u mnie sprawdza się tylko jako krem nocny. Pomimo tego, że jest gęsty, nie jest tłusty ani obciążający dla skóry. Ku zaskoczeniu rano nie budziłam się z błyszczącym czołem. Zamiast tego skóra była satynowa i dobrze nawilżona. Jedyną rzeczą, która przeszkadza mi w kremie jest zapach. Jest intensywny, naturalny i cytrusowy – to nie jest wada produktu, a po prostu moje osobiste upodobania. W tym przypadku również mamy do czynienia z konkretnym składem, a w nim m.in. hydrolaty (z oczaru, cytryny i werbeny), polisacharyd z soi, żywica z drzewa pistacji kleistej, ekstrakty (z aceroli, żurawiny, guarany i łodyg bambusa) oraz olejki eteryczne (z róży damasceńskiej i pomarańczy). Tym razem składniki naturalne stanowią 98,6%.

AGE CANCELLATION BOOSTER – 160 złotych / 50 ml

Podsumowując…

Zalet kosmetyki D’Alchemy mają wiele.

  • Produkty pielęgnacyjne nie zawierają wody, została ona świadomie zastąpiona hydrolatami roślinnymi.
  • Składy kosmetyków są niebywale bogate, a formuły luksusowe.
  • Są to przede wszystkim produkty anti-aging do twarzy dla skór wymagających.
  • Zamiast kompozycji zapachowych kosmetyki zawierają olejki eteryczne o działaniu leczniczym.
  • Preparaty zawierają min. 98% składników naturalnych i organicznych.
  • Opakowania ze szkła biofotonicznego, które pozwala w pełni zachować zalety tak wrażliwych produktów.
  • Produkty są przyjazne dla wegetarian i wegan (100% vegan).
  • W swoich kosmetykach marka D’Alchemy nie stosuje: parabenów, ftalanów, siarczanów (SLS/SLES), olejów mineralnych, parafiny, wazeliny, silikonów, lanolony, glikolu (PEG), Kwasu para-aminobenzoesowego (PABA), syntetycznych barwników i substancji zapachowych, MEA/DEA/TEA oraz wszelkich składników pochodzenia zwierzęcego.

Na koniec muszę jeszcze wspomnieć, że kosmetyki kupicie nie tylko w oficjalnym sklepie marki, ale również w Sephorze. Myślę, że obecność w perfumerii jeszcze bardziej podnosi poziom luksusu kosmetyków.

ZOBACZ WIĘCEJ:

Zdjęcia: Mizzle.pl

Zobacz również

Zostaw komentarz

Zostaw komentarz Twój adres e-mail nie zostanie ujawniony