Przetestowałam najbardziej instagramowe serum świata – Farsali – Unicorn Essence

Przetestowałam najbardziej instagramowe serum świata – Farsali – Unicorn Essence

Przetestowałam najbardziej instagramowe serum świata – Farsali – Unicorn Essence

Warto je kupić?

Instagram to bardzo potężne narzędzie do promocji, z którego doskonale zdają sobie sprawę znane marki. Instagramowe hity szybko stają się bestsellerami, które ciężko kupić, bo przy każdej kolejnej dostawie są wyprzedawane jak świeże bułeczki.

Kultowego już serum od Farsali chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Jest to chyba najbardziej znane i pożądane serum na Instagramie, które pojawia się w filmikach każdej szanującej się blogerki. Mowa oczywiście o Unicorn Essence, czyli cudownym różowym “eliksirze” zamkniętym w fioletowej buteleczce z pipetą.

ZOBACZ: Uwielbiasz strobing? Musisz mieć paletę HYPER REAL GLOW od MAC!

Farsali – Unicorn Essence

Produkt jakiś czas temu pojawił się w ofercie polskiej Sephory. Postanowiłam nie czekać wtedy ani chwili dłużej i skusiłam się na polecane przez wszystkich serum. Czy faktycznie jest takie cudowne, jak mówią o nim wszyscy?

Odpowiedź jest tylko jedna – TAK! Na początku bardzo ciężko było mi uwierzyć w to, że serum do twarzy może być doskonałą bazą pod makijaż. Unicorn Essence nie przypomina jednak żadnego z moich ulubionych serów. Przede wszystkim nie jest tłuste, bo skomponowane zostało na bazie wody (która w składzie wymieniona została na pierwszym miejscu).

Serum na różowy odcień i bardzo delikatne drobinki, można przypisać mu lekko rozświetlające właściwości. Po nałożeniu na twarz, skóra jest delikatnie klejąca i to właśnie dlatego produkt jest świetną bazą pod makijaż. Podkład bez problemu możemy idealnie wpracować w skórę, serum nie powoduje powstawania smug i plam. Ma bardzo delikatny i przyjemny zapach.

Serum do twarzy - Farsali - Unicorn Essence

serum rozświetlające

Czy serum faktycznie działa? Moim zdaniem jest to świetna baza do makijażu codziennego. Na wielkie wyjścia preferuje The Porefessional od marki Benefit, jednak na co dzień zdecydowanie sięgam po Farsali. Dlaczego? Oprócz tego, że serum przedłuża trwałość makijażu, dodatkowo nawilża i pielęgnuje skórę. Nie lubię stosować kremów do twarzy pod makijaż, które przy cerze tłustej i mieszanej powodują szybsze błyszczenie się strefy “T”. Przy Unicorn Essence nie ma to miejsca.

ZOBACZ: Dlaczego stracisz głowę dla Foreo UFO? Oto kilka powodów!

Co ciekawe – producent poleca jeszcze inne zastosowania kultowego produktu. Jakie? M.in. zastosowanie serum jako bazy pod cienie do powiek lub jako rozświetlacz do policzków. W pierwszym przypadku musimy rozprowadzić niewielką ilość serum na powiece, poczekać aż się wchłonie i wykonać makijaż jak zwykle. Podobno cienie mają nie zbierać się w załamaniu, a makijaż ma pozostać nienaruszony przez wiele godzin. Szczerze mówiąc to nie testowałam serum w ten sposób, ale chętnie rzucę mu wyzwanie. Jestem bardzo ciekawa, czy sprawdzi się tak dobrze jak mój ukochany Eyeshadow Primer Potion od Urban Decay, który nie zawiódł mnie jeszcze nigdy. W przypadku zastosowania serum jako rozświetlacza producent zaleca delikatne wklepanie odrobiny produktu opuszkami palców nad kości policzkowe.

Farsali Unicorn Essence kosztuje 219 złotych za 30 ml i znajdziecie je w internetowym sklepie Sephory. Ode mnie dostaję piątkę, zdecydowanie polecam.

Farsali - Unicorn Essence

Zobacz również

Zostaw komentarz

Zostaw komentarz Twój adres e-mail nie zostanie ujawniony