Makijaż w 10 minut na upały. Kosmetyki, które polecamy

Makijaż w 10 minut na upały. Kosmetyki, które polecamy

Makijaż w 10 minut na upały. Kosmetyki, które polecamy

Zdecydowanie zaliczam się do osób, które lubią się malować, uwielbiają kosmetyki i wiedzą, co w urodowych trendach piszczy. Z resztą nie wiem nawet dlaczego o tym pisze – pewnie gdyby tak nie było nie powstałoby Mizzle, a ja pracowałabym w jakiejś korporacji. Nie, nie, nie… Zamiast tego wolę napisać Wam o moim ulubionym makijażu na upały, który zajmuje mi nie więcej niż 10 minut. Już na początku dodam, że produktów będzie więcej niż 3, ale nie zmienia to faktu, że makeup jest szybki i efektowny.

ZOBACZ: Oto baza pod makijaż, od której uzależniłam się po kilku dniach testowania

Benefit Precisely My Brow

Makijaż zawsze zaczynam od brwi (nie licząc pielęgnacji). Chociaż uwielbiam pomady – latem chętniej sięgam po nieco lżejsze kredki. Jednym z moich ulubieńców jest Precisely, My Brow od marki Benefit. Kredka jest bardzo precyzyjna, nie za miękka i nie za twarda, bez problemu radzi sobie z idealnym podkreśleniem brwi. Ja używam tej w odcieniu 3 i jestem zdania, że to chyba najbardziej uniwersalny odcień ze wszystkich dostępnych.

Cena: 132 zł

Podkład na upały

Albo raczej – jego brak. Gdy jest gorąco i skóra się poci ostatnią rzeczą na którą mam ochotę jest nakładanie podkładu… Całe szczęście moja skóra nie jest aż tak wymagająca, że bez niego nie mogę wyjść z domu. W tej kategorii mam dwóch ulubieńców (no dobra, jest ich więcej, ale chyba te dwa w kontekście makijażu na upały są najbardziej godne uwagi).

Pierwszym z nich jest rozświetlająca baza pod makijaż od marki Becca – Backlight Priming Filter. Moja sięga powoli denka i chyba tylko dla tego nie znalazła się na naszym instagramowym profilu. Jest bardzo lekka, skóra jest pięknie rozświetlona, ale nie wygląda na tłustą.

Cena: 155 zł / 30 ml

Drugim ulubieńcem jest CC Red Correct od Erborian. Dobrze nawilża, niweluje zaczerwienienia i moim zdaniem nie wymaga nakładania podkładu. Recenzja jest na naszej stronie, link zostawiam poniżej.

Cena: 179 zł / 45 ml

ZOBACZ: Erborian i CC Red Correct, czyli Photoshop w płynie

Erborian - CC Red Correct. Dla kogo Photoshop w płynie? TEST

Benefit Hoola Stick

Kolejnym krokiem jest lekkie wykonturowanie i opalenie twarzy. Moim hitem jest Hoola Quickie Contour Stick od Benefit. Ma piękny neutralny odcień, jest bardzo kremowy i łatwo pracuje się z nim na skórze – nie musicie obawiać się plam. Najlepiej rozciera się go gąbką do makijażu lub palcami. Bardzo lubię również Soleil Tan de Chanel, ale z tego co słyszałam ten nie jest już niestety dostępny w sprzedaży.

Cena: 152 zł

Korektor pod oczy

Co prawda nie mam cieni ani worków pod oczami, ale nie wyobrażam sobie nie użyć korektora. Strefa pod okiem musi być troszeczkę jaśniejsza od reszty twarzy – makijaż wygląda świeżo i promiennie. Korektor ląduje więc pod oczy oraz w miejsca, które potrzebują zakrycia. Tutaj również nie mogę zdecydować się na jeden produkt, dlatego przedstawię Wam dwa.

Po pierwsze – Collection Lasting Perfection. Korektor ten znam już od wielu lat i zawsze przywożę go sobie w zapasie z Wielkiej Brytanii. Lekki, a przy tym bardzo ładnie kryjący. Nie zbiera się w załamaniach, nie zmienia koloru. Ilość zużytych przeze mnie opakowań mówi sama za siebie…

Cena: ok. 25 zł / 6,5 ml

Po drugie – Studio Skin Flawless 24 Hour Concealer od Smashboxa, czyli nowość w mojej kosmetyczce. Bardzo przyjemna konsystencja, trochę gęstsza niż Lasting Perfection. Ma bardzo fajny aplikator, dobrze kryje i ładne wygląda na skórze. Zaczęłam częściej używać go dopiero niedawno, bo w swojej kolekcji mam go w odcieniu Light Warm (na stronie Sephory to 9 odcień z kolei – a wszystkich jest 30), musiałam się trochę do niego opalić.

Cena: 109 zł / 8 ml

Puder transparentny

Możecie go używać lub nie. Ja używam – niestety mam przetłuszczającą się strefę T. Utrwalam również korektor pod oczami i delikatnie policzki. Ostatnio polubiłam się z najnowszym pudrem od Benefit (o matko, nawet nie zauważyłam, że połowa mojej “letniej” kosmetyczki to produkty tej marki) – Dr Feel Good. Nie będę się rozpisywać, link do recenzji zostawiam niżej.

Cena: 135 zł / 16 g

ZOBACZ: Nareszcie! Oto sypki puder od Benefit!

Benefit prezentuje Dr. Feelgood - sypki matujący puder

Bronzer do opalania

Aby twarz nie była “płaska” lubię ją jeszcze dodatkowo “opalić”. Ostatnio bardzo polubiłam się z bronzerem od IsaDora. Ma idealny kolor, piękne opakowanie. Link do recenzji znowu zostawiam niżej.

Cena: 95 zł

ZOBACZ: Testujemy wakacyjne nowości od IsaDora! Widziałyście ten bronzer?

Wakacyjna kolekcja od Isa Dora na lato 2019 [RECENZJA]

Mokry rozświetlacz

Letni makijaż nie ma prawa nie mieć rozświetlacza. Uwielbiam efekt pięknej tafli odbijającej światło, a ostatnio polubiłam się ze sposobem z wykorzystaniem zwilżonego fixerem pędzla. Moim ulubieńcem ostatnich tygodni jest Diamond Multi-Use Highlighter w odcieniu Fancy Pink Diamond od Too Faced. Nałożony “na mokro” wygląda jeszcze lepiej…

Cena: 179 zł

ZOBACZ: Banalny trik, dzięki któremu rozświetlacz będzie wyglądać jeszcze lepiej!

Rozświetlający fixer do makijażu

Wisienka na torcie, czyli rozświetlający fixer. Najtańsza rzecz w mojej kosmetyczce – kosztuje zaledwie kilkanaście złotych. Mowa o mgiełce od marki Bielenda, która sprawdzi się nie tylko do rozświetlenia twarzy, ale również dekoltu, ramion, a nawet… nóg! Jeżeli jeszcze nie macie tego produktu w swojej kolekcji – koniecznie biegnijcie do Rossmanna!

Cena: ok. 15 zł / 150 ml

Makijaż rozświetlający 2019

Dobrnęłam do końca, uff. Wymienionych produktów może wydawać się sporo, ale makijaż zajmuje naprawdę nie więcej niż 10 minut.

A Wy bez jakiego produktu nie wyobrażacie sobie letniego makeup’u?

Zdjęcia: Mizzle.pl / materiały prasowe / Instagram / @piamuehlenbeck

Zobacz również

Zostaw komentarz

Zostaw komentarz Twój adres e-mail nie zostanie ujawniony