Dlaczego seria zwiększająca objętość włosów od Yves Rocher przypadła nam do gustu?

Dlaczego seria zwiększająca objętość włosów od Yves Rocher przypadła nam do gustu?

Dlaczego seria zwiększająca objętość włosów od Yves Rocher przypadła nam do gustu?

Gdy natura nie obdarzyła nas zbyt bujną czupryną, musimy sięgać po “wspomagacze”. I bynajmniej nie chodzi mi wcale o doczepiane włosy, bo umówmy się – ich noszenie na co dzień z komfortem ma wspólnego niewiele. Z resztą – ja bardzo lubię swoje włosy do ramion, a jeszcze bardziej lubię, gdy są odbite od nasady i mają większą objętość.

ZOBACZ: Włosy w rozmiarze XXL. Jak zapewnić im mega objętość?

Właśnie dlatego, gdy zostałam zaproszona do przetestowania nowości od marki Yves Rocher bez głębszego zastanawiania się zgodziłam. Jak już możecie wywnioskować ze wstępu – mój wybór padł na serię zwiększającą objętość włosów z wyciągiem z komosy ryżowej. I już wyjaśniam Wam, dlaczego jest to idealna seria do stosowania na co dzień…

Szampon zwiększający objętość

Znalezienie idealnego szamponu zwiększającego objętość włosów nie jest najłatwiejszym zadaniem. Te zazwyczaj “oblepiają” włosy i sprawiają, że stają się one tępe i niezbyt przyjemne w dotyku. Nie ma to miejsca w przypadku szamponu Yves Rocher. I właśnie to sprawia, że jest on idealny do codziennego stosowania. Nie wiem jak Wy, ale ja odruchowo dotykam włosy i lubię, gdy są one miłe w dotyku.

Szampon zwiększający objętość włosów z wyciągiem z komosy ryżowej ma żelową formułę, bardzo dobrze się pieni (co jest istotne w przypadku tego typu szamponów i szamponów bez SLS’ów), ma bardzo przyjemny zapach. Unosi włosy od nasady, ale nie będzie to hollywoodzka objętość – chyba, że wysuszymy włosy na dużej okrągłej szczotce.

Cena: 19,90 zł / 300 ml

Odżywka zwiększająca objętość włosów z wyciągiem z komosy ryżowej

Jak można się domyślać – odżywka jest idealnym uzupełnieniem szamponu. Ten produkt również ma bardzo przyjemną żelową formułę oraz piękny zapach. Nie obciąża włosów, a podczas używania można mieć wrażenie, jakbyśmy używały naturalnego miąższu – z pewnością jest to zasługa obecnej w składzie agawy. Kolejne zaskoczenie jest takie, że włosy rozczesują się bez najmniejszego problemu, co nie zdarza się często w przypadku kosmetyków zwiększających objętość.

Cena: 19,90 zł / 200 ml

Płukanka octowa z malin

Oprócz serii zwiększającej objętość miałam okazję przetestować również płukankę octową z malin. W pierwszej kolejności zachwycił mnie jej zapach – malinowa mamba, cóż tu dużo mówić! Płukankę stosujemy jako ostatni krok mycia włosów. Po zmyciu odżywki stosujemy płukankę, którą następnie spłukujemy letnią wodą.

Co daje stosowanie płunanki octowej z malin? Przede wszystkim łuski włosów zostają domknięte, a włosy wygładzone. Włosy odzyskują swój naturalny blask, a skóra głowy jest oczyszczona i ma właściwy odczyn pH. Trzeba dodać, że w przypadku włosów przesuszonych stosujemy ją nie częściej niż raz w tygodniu, natomiast jeżeli nie macie tego problemu – można sięgać po nią nawet podczas każdego mycia.

Cena: 44,90 zł / 400 ml

Co jest jeszcze istotne? Plastik, z którego wykonane są opakowania kosmetyków pochodzi z recyklingu, a także nadaje się do ponownego przerobienia. Marka zrezygnowała również z niebiodegradowalnych polimerów we wszystkich gamach produktów do włosów.


Jest to nowa odsłona całej gamy do pielęgnacji włosów, z nowym składnikiem aktywnym – fruktanami agawy, które mają zbawienny wpływ na cebulki włosów i skórę głowy, a co za tym idzie również na kondycję włosów. Gama składa się z rożnych linii dopasowanych do poszczególnych potrzeb włosów.

ZOBACZ WIĘCEJ:

Zdjęcia: Mizzle.pl

Zobacz również

Zostaw komentarz

Zostaw komentarz Twój adres e-mail nie zostanie ujawniony