Co do powiększania ust ma… botoks?

Co do powiększania ust ma… botoks?

Usta raczej nigdy nie były moim kompleksem, ale pewnego dnia postanowiłam, że chce coś zmienić w swoim wyglądzie. I wcale nie chodziło mi o usta w stylu Kylie Jenner, a o skorygowanie asymetrii i delikatne powiększenie.

ZOBACZ: Ashley Graham zdradza sekrety swojej urody

Powiększanie ust kwasem hialuronowym Warszawa

Podczas poszukiwań specjalisty polecono mi doktor Ewę Rybicką z kliniki Estetica Nova w Warszawie. Pani Ewa została zarekomendowana mi jako specjalistka od bardzo naturalnych poprawek. Postanowiłam przekonać się o tym na własnej skórze (a właściwie – na własnych ustach).

Po opowieściach koleżanek przed wizytą w klinice byłam trochę zestresowana. Słyszałam, że powiększanie ust boli, że zabieg jest nieprzyjemny, a po nim pojawia się okropna opuchlizna oraz że najlepiej zrobić to przed weekendem lub wziąć kilka dni wolnego w pracy.

Dlaczego pozwoliłabym dr Ewie Rybickiej zrobić sobie wszystko?

Bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie jej podejście. Na pierwszej wizycie, na której miałam mieć powiększane usta, Pani Ewa dokładnie przyjrzała się moim wargom i mimice twarzy. Wtedy stwierdziła, że sam kwas nie poradzi sobie z moją asymetrią oraz że efekt mnie nie zadowoli. Okazało się, że z jednej strony moje mięśnie są silniejsze i że przed zabraniem się za powiększanie trzeba je odrobinę osłabić.

Co do powiększania ust ma… botoks?

Na pierwszej wizycie zadecydowałyśmy o wstrzyknięciu niewielkiej ilości botoksu, który miał osłabić mięśnie i sprawić, że kącik ust nie będzie “ciągnął” do dołu.

DR EWA RYBICKA: Korekcja ust to nie tylko kwas hialuronowy. Czasami trzeba skorygować także pracę mięśni wokół ust i tutaj bywa tak, że pomocna jest toksyna botulinowa. Używamy jej, gdy mamy zbyt silnie działające mięśnie obniżające kącik ust, mamy zbyt silnie działający mięsień bródkowy czasem. Wtedy właśnie używamy niewielkich ilości botoksu podanego w odpowiednie miejsca. I to ładnie reguluje nam także asymetrię. Wtedy po 10-14 dniach po podaniu toksyny botulinowej przystępujemy do korekcji ust. Wtedy efekty najczęściej są bardzo dobre.

Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona, że botoks faktycznie “aktywował” się w ciągu dwóch tygodni. Gdy po tym czasie wróciłam do Pani Ewy, wygląd ust był już zdecydowanie lepszy, a to było przed kwasem hialuronowym…

ZOBACZ: Lip Labs by Bite Beauty, czyli… stwórz swój perfekcyjny odcień szminki!

Powiększanie ust przed i po

Co do samego powiększania ust…

DR EWA RYBICKA: Usta powiększamy właściwie tylko kwasem hialuronowym. Tutaj nie ma za bardzo możliwości wyboru innego materiału, tutaj radzę się tego trzymać i nie wypełniać ust, broń Boże, materiałami stałymi. Usta, których objętość chcemy zwiększyć, kwas hialuronowy musi mieć nieco mocniejsze wiązania, musi być troszeczkę bardziej gęsty. I tutaj rzeczywiście wybór tych preparatów jest bardzo duży

MIZZLE: Czyli tak naprawdę nie ma tylko jednego rodzaju kwasu hialuronowego?

DR EWA RYBICKA: Preparatów kwasu hialuronowego, które nadają objętość jest naprawdę bardzo dużo. Od takich leciutko sieciowanych, poprzez średnie sieciowanie, bardziej twardych, bardziej objętościowych. Jest ich cała masa. I dlatego też od doświadczenia lekarza i od tego, czego oczekuje pacjent, zależy jaki będzie ostateczny efekt tej korekcji.

Czy powiększanie ust boli?

Mnie nie bolało w ogóle. Przed ostrzyknięciem ust stosuje się znieczulenie w kremie. Nawet nie spodziewałam się, że to aż tak dobrze zda egzamin. Poczułam jedynie delikatne ukłucie i uczucie rozpierania, ale nie było to ani bolesne, ani nieprzyjemne. Po sam koniec znieczulenie zaczęło “puszczać”, ale zabieg nie był dla mnie jakoś specjalnie bolesny.

W moim przypadku wykorzystany został kwas Belotero Intense.

Dodam jeszcze, że po powiększeniu wyglądałam całkowicie normalnie. Nie miałam bardzo opuchniętych ust, nie miałam siniaków. Jedynie praktycznie niewidoczne ślady po igle (widoczne na powyższym zdjęciu).

MIZZLE: Czy zdarza się tak, że ktoś przychodzi do Pani, chce bardzo duże usta i Pani odmawia?

DR EWA RYBICKA: Ja nie robię takich ust. Ja mam taką zasadę, że podaję nie więcej jak mililitr podczas jednego zabiegu. Mililitr to i jak niektóre pacjentki tuż po powiększeniu ust aż są przerażone, bo przyzwyczajone do takich swoich maleńkich ust, u których zwłaszcza ukłucie może spowodować obrzęk i wrażenie objętości. I tuż po zabiegu, nawet jak wykonuje się go materiałem bardzo mięciutkim i ja wiem, że jutro, pojutrze nie będzie żadnego problemu, to tuż po powiększeniu te usta faktycznie są takie dość wydatne. Także są Panie, które po podaniu mililitra są zaskoczone, aczkolwiek ja wiem dokładnie co się stanie i mogę taką Panią uspokoić i powiedzieć, że za moment będzie okej. Także ja nie używam więcej niż jednej ampułki na jedną sesję, nawet jak koryguję bardzo wąskie usta i wiem, że trzeba podać więcej niż 1 ml, żeby efekt był widoczny, to rozkładam to na minimum dwie sesję. Wtedy robimy tak, że najpierw koryguję kontur i daję troszkę objętości, a po miesiącu dodaję drugą ampułkę i wtedy efekty są trwałe i ładne. Wtedy ten kwas, pierwsza ampułka, zdąży się zintegrować z tkanką i efekty są bardziej naturalne niż gdyby podało się dwie ampułki równocześnie.

MIZZLE: I to jest podejście, którego nie ma wielu „specjalistów”…

DR EWA RYBICKA: Ja nie chcę nikogo oceniać, znam też wielu specjalistów, którzy mają bardzo podobne podejście do mojego. Rzeczywiście czasem się dziwimy: gdzie i kto wykonuje zabiegi takie, które tak bardzo i niekorzystnie ingerują w wygląd…

Wiecie co jest najgorsze w botoksie i kwasie hialuronowym? Że to w ogóle nie boli.

A dlaczego to jest najgorsze? Bo gdyby bolało, to może dałoby się powstrzymać uzależnienie. Tak, uzależnienie, bo od tego faktycznie można się bardzo szybko uzależnić. Dlaczego? Przyzwyczajamy się do ładnych, większych ust, a kwas hialuronowy niestety nie utrzymuje się na stałe. Zabieg trzeba powtarzać mniej więcej co rok, trzeba również przygotować się na niemały wydatek. Cena jednej ampułki kwasu hialuronowego kosztuje od 1000 złotych (w zależności od preparatu), a gdy dochodzi do tego botoks – koszty wzrastają. Czy warto? Zdecydowanie! Pewność siebie wzrasta momentalnie!

Powiększanie ust kwasem hialuronowym – opinie

Czy efekty są zauważalne?

Szczerze mówiąc – nikt z moich znajomych raczej tego nie zauważył. Wszystko wygląda bardzo naturalnie, jakbym od zawsze miała duże usta. Co prawda nie udało nam się uzyskać ust idealnych, ale efekt zadowala mnie bardzo.

ZOBACZ: [WYWIADY MIZZLE] Sebastian Bukowski: Gdy usłyszysz, że masz ładny podkład, to bądź pewna, że jest albo źle dobrany, albo źle nałożony

Zobacz również

Zostaw komentarz

Zostaw komentarz Twój adres e-mail nie zostanie ujawniony