Ślub a koronawirus. Odwoływać czy nie?

Ślub a koronawirus. Odwoływać czy nie?

Ślub a koronawirus. Odwoływać czy nie?

Chyba nikt nie podejrzewał, że znajdziemy się w takiej sytuacji. I chyba nikt nie podejrzewał, że tyle planów runie niczym domek z kart. Pandemia koronawirusa sparaliżowała cały świat, a wprowadzona przez rząd kwarantanna zatrzymała większość ludzi w domach, a także zakazała zgromadzeń powyżej 50 osób. A co za tym idzie – planowane śluby i wesela stanęły pod znakiem zapytania.

Od razu zaznaczamy, że nie zamierzamy stać się ekspertami od koronawirusa, ale w kontekście ślubów ciężko nam się do tego tematu nie odnieść, tym bardziej, że branża ślubna jest nam bardzo bliska.

ZOBACZ: Ashley Graham stworzyła kolekcję sukien ślubnych plus size dla Pronovias

Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że sytuacja jest ciężka i wiele par czuje zwykłą bezradność i złość. Mamy wrażenie, że w tym temacie nie ma jednej dobrej rady. Niemniej należy kierować się zdrowym rozsądkiem, a organizowanie dużych imprez w momencie, w którym panuje zagrożenie epidemiologiczne, a samym wirusem bardzo łatwo można zarazić się drogą kropelkową, byłoby nierozsądne.

Co w takim razie zrobić?

Koronawirus – odwoływać ślub czy nie?

To zależy. Kluczowe znaczenie ma data ślubu. Jeżeli impreza miałaby odbyć się w kwietniu – eksperci branży ślubnej zalecają jej przełożenie. Na ten moment nie wiadomo, jak będą wyglądać najbliższe tygodnie. Kwarantanna przewidziana jest póki co na okres dwóch tygodni, ale może przyciągnąć się na kolejne. Jeżeli impreza zaplanowana jest na czerwiec, lipiec czy sierpień – nie należy panikować. Druga grupa ślubów jest w zdecydowanie lepszej sytuacji, ponieważ istnieje szansa, że sytuacja zostanie do tego czasu opanowana.

W związku z aktualną sytuacją swoją opinią podzieliło się Polskie Stowarzyszenie Konsultantów Ślubnych.

W związku z przewidywanym czasem trwania ograniczeń, a także wzorując się na instytucjach publicznych i władzach administracji lokalnej, rekomendujemy przełożenie przyjęć weselnych zaplanowanych w marcu i kwietniu br. W miarę pojawiania się nowych prognoz, analiz i rozporządzeń będziemy tę rekomendację aktualizować.

Jednocześnie pracujemy nad propozycjami rozwiązań, które pozwolą zminimalizować straty finansowe z tym związane, zarówno dla Par Młodych, jak i dla ślubnych usługodawców. Wydaje się, że w większości przypadków wskazane będzie przesunięcie terminów na jesień/zimę br.

Ślub a koronawirus. Czy warto odwoływać wesele? Radzimy

Przełożenie ślubu w związku z koronawirusem

Jak przełożyć ślub, by zminimalizować straty? Przede wszystkim zachowajcie spokój. Skontaktujcie się z managerem obiektu, w którym ma odbyć się wesele i spróbujcie razem ustalić dogodny termin imprezy. Być może będzie jeszcze wolna sobota w tym sezonie, a jeżeli nie – warto rozważyć np. piątek lub niedzielę. Dopiero w drugiej kolejności warto rozważać przesunięcie imprezy na przyszły rok. Z pewnością żaden manager nie będzie robił z tego powodu problemu – cała branża ślubna się jednoczy! Dla zatrudnionych usługodawców zmiana terminu również nie powinna być problemem – o ile, będą danego dnia wolni. Jeżeli nie uda się z kamerzystą lub fotografem – warto rozważyć zatrudnienie inne ekipy. Będzie pięknie, zobaczycie!

Wydaje nam się również, że w tej sytuacji nie powinno być problemów z zaliczkami – gdy nowy termin nie zgra się z dostępnością danego usługodawcy, powinniście bez większych problemów odzyskać zaliczkę.

Podsumowując…

Przede wszystkim nie panikujcie. Zdrowie jest najważniejsze, a całą resztę da się poukładać. Absolutnie nie odwołujcie ślubów! Co najwyżej możecie je przełożyć! Wasz wielki dzień będzie piękny, może jedynie lekko się opóźnić. Pamiętajcie, że w całym tym zamieszaniu najważniejsi jesteście Wy. Jeżeli potrzebujecie porady lub potrzebujecie z kimś o tym porozmawiać – zawsze możecie do nas napisać na Instagramie lub wysłać maila.

Trzymajcie się ciepło i zdrowo!

ZOBACZ WIĘCEJ:

Zdjęcia: Pixabay

Zobacz również

2 komentarze

  • Magdalena
    2 lata temu

    Ja mam wesele 1 mają i nic nie przekładam… Ludzie którzy mają w kwietniu również nie przekładają. Za dwa tyg wszystkim się znudzi koronaglupota…. A wasza oni w niczym nie pomaga. Każdy chyba sam sobie potrafi zdecydować….

    • Mizzle
      2 lata temu

      “Koronagłupota” to raczej złe określenie. Niestety mamy do czynienia z realnym zagrożeniem. Nie namawiamy Cię wcale do przekładania ślubu, absolutnie! Trzymamy kciuki, żeby wszystko się udało! Ale niestety może dojść do sytuacji, w której zakaz zgromadzeń powyżej 50 osób zostanie przedłużony na kolejne tygodnie, a w takim przypadku żadnej lokal nie podejmie się zorganizowania imprezy. Niemniej – trzymamy mocno kciuki!

Zostaw komentarz

Zostaw komentarz Twój adres e-mail nie zostanie ujawniony