Myślałam, że przesadzam z planowaniem ślubu. Myliłam się

Myślałam, że przesadzam z planowaniem ślubu. Myliłam się

Myślałam, że przesadzam z planowaniem ślubu. Myliłam się

O facebookowych grupach ślubnych i problemach przyszłych Panien Młodych.

Planowanie ślubu to coś, czym żyje każda przyszła Panna Młoda. Na Facebooku jest mnóstwo grup wsparcia, na których dziewczyny doradzają sobie w kwestii sukienek, dodatków, obrączek, dekoracji sali czy pierwszego tańca. I super – można tam znaleźć mnóstwo ciekawych pomysłów i inspiracji. Można również zwariować.

Będzie trochę ironicznie, ostrzegam.

ZOBACZ: Czy WSZYSCY zwariowali? O (nie)przyjemnym organizowaniu ślubu

Właściwie to już częściowo o tym pisałam, ale dzisiaj biorę pod lupę wyłącznie facebookowe grupy ślubne. A te czasami budzą we mnie takie emocje, że ja – osoba, która na facebooku się nie udziela – zaczynam komentować.

Motyw i kolor przewodni wesela

Najświeższa sytuacja, bo jeszcze z dzisiaj. Panna Młoda zastanawia się, czy będzie pasować do swojego wesela.

Myślałam, że przesadzam z planowaniem ślubu. Myliłam się.

Szczerze? Do głowy nie przyszłoby mi, żeby dobierać swoją biżuterię i obrączki do koloru podtalerzy. Co więcej (i kontrowersyjnie AF) – ja i mój przyszły mąż wybieramy zupełnie różne obrączki. Ja najprawdopodobniej zdecyduje się na obrączkę z białego złota z diamentami, on na obrączkę z żółtego złota. I co teraz? Nie będziemy do siebie pasować? A tak szczerze – nawet nie przyszło nam do głowy, że ktoś mógłby tak pomyśleć.

Panna Młoda z powyższego wpisu w komentarzach zastanawiała się również nad kolorem ramek szklanej szkatułki na obrączki – czy powinna być srebrna i pasować do obrączek z białego złota czy raczej złota i pasować do koloru przewodniego sali. Jestem bardziej niż pewna, że NIKT nie zwróci na to uwagi. Podobnie jak na to czy wszystkie dekoracyjne elementy na sali będą w tym samym odcieniu złota czy może jednak w różnych.

Potwierdzenie przybycia na wesele

Niektóre Panny Młode myślą, że każdy z gości żyje ich “wielkim dniem” w tak dużym stopniu, jak one same. Jasne – z pewnością większość z nich, a w szczególności osoby z najbliższej rodziny i znajomych, nie może doczekać się tego ślubu i wesela. Ale czy naleganie na potwierdzenie obecności na ślubie na cztery miesiące wcześniej nie jest przesadą?

Goście powinni potwierdzić obecność na ślubie miesiąc lub maksymalnie półtorej miesiąca wcześniej. To w zupełności wystarczy, aby podać ostateczną liczbę gości w lokalu, zamówić (lub zrobić samodzielnie) winietki i rozplanować usadzenie gości. Jeżeli Para Młoda zażąda potwierdzenia cztery miesiące przed ślubem to może być pewna, że ostatecznie “wykruszy” się więcej osób niż w sytuacji, gdy obecność potwierdza się miesiąc wcześniej. I wcale nie trzeba doszukiwać się tutaj dziwnych teorii spiskowych. Po prostu cztery miesiące to bardzo dużo czasu, może się sporo zmienić, mogą wyniknąć niespodziewane sytuacje losowe.

Myślałam, że przesadzam z planowaniem ślubu. Myliłam się.

Czy wypada…

Czy wypada założyć typową suknię ślubną na ślub cywilny? Czy wypada założyć welon mając już dziecko? Czy wypada prosić gości o pieniądze zamiast prezentów? Czy wypada zapraszać wyłącznie dorosłych?

Suknię ślubną zakłada się raz w życiu, dlatego WYBIERZ JAKĄ CHCESZ. Marzysz o balowej sukni z trenem? Nic nie stoi na przeszkodzie. Podobnie w przypadku welonu. Jeżeli marzysz o nim to śmiało możesz go założyć.

Pieniądze zamiast prezentów. Myślę, że większość gości zdecydowanie bardziej woli takie rozwiązanie. Z punktu wiedzenia Pary Młodej jest to również korzystniejsze rozwiązanie, bo ostatecznie nie skończą z dwoma takimi samymi odkurzaczami, trzema mikserami i zastawą stołową, która ani nie wpisuje się w ich gust, ani w wystrój mieszkania. A tworzenie listy prezentów, chociaż bardzo modne w Stanach Zjednoczonych, to coś, co w Polsce niekoniecznie zda egzamin. Moim zdaniem bardziej nie wypada narzucać gościom kupna prezentów za konkretne kwoty pieniędzy (które często do niskich nie należą) niż proszenie o pieniądze, które można wydać na wymarzoną podróż lub dołożyć do zakupu wymarzonego mieszkania.

Planowanie ślubu

Facebookowe grupy ślubne to coś, o czym z powodzeniem można byłoby napisać książkę. Moim zdaniem niektóre dziewczyny przesadzają i wcale nie jestem zaskoczona, że pojawiają się przedślubne kryzysy. Perfekcjonizm mylony jest często z przesadą. I żeby nie było – sama jestem perfekcjonistką. Ale nigdy w życiu nie zawracałabym sobie głowy tym, żeby ślubne majtki były dobrane do koloru przewodniego sali, a gdybym zapomniała o zakupie podwiązki to nie histeryzowałabym i nie odwoływała z tego tytułu ślubu.

ZOBACZ WIĘCEJ:

Zdjęcia: Pixabay.com / Facebook

Zobacz również

Zostaw komentarz

Zostaw komentarz Twój adres e-mail nie zostanie ujawniony