[WYWIADY MIZZLE] Natalia Walencik i jej pomponomania

[WYWIADY MIZZLE] Natalia Walencik i jej pomponomania

Z Natalią Walencik poznałam się już chwilę temu na jednym z bardzo przyjemnych służbowych spotkań. Bo oprócz tego, że tworzy piękne rzeczy z pomponami w roli głównej, zajmuje się również PR’em pewnej znanej marki. Okazało się,że obydwie uwielbiamy śniadania w warszawskiej Charlotte i od samego początku znalazłyśmy wspólny język. I przyznaję zupełnie szczerze – chciałabym spotykać na swojej drodze więcej tak serdecznych i sympatycznych osób. Natalia opowiedziała mi o swoim modowym projekcie, a ja wiedziałam, że wieść musi nieść się dalej i dalej. A że uwielbiam ludzi kreatywnych i nielubiących stać w miejscu… Zadałam jej kilka pytań.

MIZZLE: JAK ZACZĘŁA SIĘ TWOJA PRZYGODA Z MODĄ?

NATALIA WALENCIK: Od zawsze ceniłam estetykę i uwielbiałam otaczać się pięknymi rzeczami. Mimo bycia chłopczycą i chodzenia po drzewach, po powrocie do domu przebierałam się w wymyślne kreacje znalezione w garderobie mamy i dawałam występy artystyczne przed najcudowniejszą widownią – rodziną. Każdą wolną chwilę poświęcałam na śpiew, taniec oraz… rysunek. Potrafiłam spędzić wiele godzin przy biurku szkicując portrety znanych osobistości, gwiazd lub pięknych kobiet, którymi marzyłam zostać w przyszłości. Trwało to do momentu aż zauważyłam, że prawdziwą przyjemność sprawia mi „ubieranie” narysowanych modelek w nietuzinkowe rzeczy. Każdy detal i kolor musiał być starannie przemyślany. Dlatego w mojej szufladzie można było znaleźć mnóstwo kredek – każda w innym odcieniu. Jeśli efekt finalny nie był zadowalający brałam czystą kartkę i tworzyłam coś zupełnie innego.

MIZZLE: DLACZEGO AKURAT POMPONY?

NATALIA WALENCIK: Od dłuższego czasu rozwijam się zawodowo w popularnej firmie z branży wnętrzarskiej. Jest to świetna możliwość do obcowania z najnowszymi trendami, które coraz częściej przenoszą się z wybiegów mody do aranżacji wnętrz. Przez kilka ostatnich sezonów największą popularnością cieszy się trend boho. Jest to elektryzująca mieszanka żywych kolorów z tradycyjnym rzemiosłem. Spotkamy tu frędzle, chwosty i pompony. Traktuję życie z przymrużeniem oka i wiedziałam, że to właśnie te ostatnie pasują do mojej pełnej entuzjazmu, żywiołowej natury. Intuicja mi podpowiedziała, że te puszyste, urocze kuleczki nie tylko mi skradną serce.

MIZZLE: RĘKAWICZKI ZROBIŁY FURORĘ NA INSTAGRAMIE. TERAZ POJAWIŁY SIĘ KOSZYKI. SKĄD INSPIRACJA?

NATALIA WALENCIK: Pomysł rękawiczek narodził się w grudniu 2017. Zainspirowana pomponową kreacją jednej z aktorek filmowych postanowiłam stworzyć na własnych użytek parę rękawiczek z pomponami. Już od pierwszego wyjścia na spacer przyciągały wzrok mnóstwa osób. Po czwartym zaczepieniu przez przechodnia, w celu zaczerpnięcia informacji gdzie je można dostać, postanowiłam rozpocząć biznes Pom Pom Yourself. Polski klimat spowodował, że zainteresowanie i popyt na rękawiczki Pom Pom trwały aż do marca! Wraz z nadejściem wiosny wielu klientów zaczęło pytać o kolekcję letnią. Chciałam żeby podobnie, jak w przypadku rękawiczek było to coś oryginalnego. Padło więc na pomponowe kosze rowerowe z wkładami w modne wzory.

MIZZLE: JAK WYGLĄDA PROCES POWSTAWANIA TYCH MAŁYCH DZIEŁ? MYŚLĘ, ŻE WARTO PODKREŚLIĆ, ŻE WSZYSTKO ROBIONE JEST RĘCZNIE…

NATALIA WALENCIK: Pierwszym krokiem było stworzenie projektu. Wiedziałam, że nie może być to zwykły koszyk rowerowy. Chciałam żeby wyróżniał się jakością i innowacyjnością. Osoby jeżdżące na rowerach cenią sobie funkcjonalne gadżety rowerowe. Po wnikliwej analizie potrzeb konsumentów postanowiłam, że koszyk Pom Pom będzie wykonany z polskiej wikliny, a jego dopełnieniem staną się skórzane mocowania do roweru. W ten sposób unikniemy porysowania ramy roweru, częstego problemu w przypadku metalowych uchwytów. W związku z tym drugim krokiem był wybór sprawdzonego zakładu wikliniarskiego, który zrealizuje mój pomysł na kosze. Najwięcej czasu poświęciłam jednak na projekt wkładu do kosza. We współpracy z niezwykle utalentowaną Karoliną Połosak narodziła się koncepcja idealna – dwustronny wkład, który można używać jako torebkę na zakupy. Dzięki temu zatrzymując się w sklepie podczas wycieczki rowerowej nie musimy odpinać od roweru całego kosza – wystarczy wyjąć jego materiałowy środek. W projekcie koszyków rowerowych Pom Pom nie mogło także zabraknąć pomponów stanowiących piękny i uroczy element dekoracyjny.

MIZZLE: CZY MASZ JUŻ POMYSŁ NA KOLEJNE PRODUKTY?

NATALIA WALENCIK: W najbliższym planach mam zamiar poszerzyć gamę kolorystyczną koszyków rowerowych Pom Pom. Aktualnie wkłady koszy występują w dwóch wersjach: wzór buldożków francuskich z różem oraz wzór jeży z żółtym kolorem. Połączenie jednobarwnego materiału z wzorzystą tkaniną umożliwia nam noszenie wkładów na dwa sposoby. W zależności od barwy roweru (lub naszego stroju) możemy manewrować workiem, wkładając go do koszyka jednolitym kolorem lub uroczym wzorem (jeży/buldogów) z wierzchu. W kwestii kolejnych produktów… mam już kilka pomysłów ale nie chcę ich teraz ujawniać. Zachęcam do regularnego zaglądania na nasz profil na Instagramie i Facebooku. Tam będą pojawiały się wszystkie informacje.

MIZZLE: JAK GODZISZ ZE SOBĄ WSZYSTKIE OBOWIĄZKI? CHYBA TAK JAK JA LUBISZ WYZWANIA…

NATALIA WALENCIK: Są ludzie, na których stres działa rozbrajająco. Są też tacy, którzy działają wtedy najbardziej efektywnie, gdyż nadmiar obowiązków zmusza ich do mądrego gospodarowania swoim czasem. Na szczęście lub nie, należę do tej drugiej grupy. Nawet na rozpoczęcie biznesu wybrałam szalony okres bożonarodzeniowy. Zajęta przygotowywaniem do świąt i kupowaniem prezentów, wieczorami siadałam do robótek ręcznych, które trwały nie raz do samego rana. Mimo wielkiego zmęczenia świetnie wspominam ten czas. Uśmiech ludzi wywołany na widok efektu naszej pracy to coś czego się nie zapomina. Poza tym komplementy i pozytywne opinie od klientów dodają mnóstwa energii i zachęcają do dalszego działania!

Jeżeli kosze przypadły Wam do gustu, z Natalią możecie kontaktować się przez jej stronę na Facebooku.

ZOBACZ WIĘCEJ:

Zdjęcia: Materiały prasowe Pom Pom Yourself

Zobacz również

Zostaw komentarz

Zostaw komentarz Twój adres e-mail nie zostanie ujawniony