[KRETA] Raj na ziemi. Różowa plaża, której nie możesz odpuścić będąc z Grecji

[KRETA] Raj na ziemi. Różowa plaża, której nie możesz odpuścić będąc z Grecji

[KRETA] Raj na ziemi. Różowa plaża, której nie możesz odpuścić będąc z Grecji

Okazuje się, że miejsca określane mianem „raju na ziemi” istnieją nie tylko w egzotycznych zakątkach świata, ale również w Europie. A dokładniej w Grecji – na Krecie. Gdy wybieraliśmy się na upragniony urlop – naszym celem był głównie odpoczynek i naładowanie baterii na kolejne miesiące w promieniach greckiego słońca.

ZOBACZ: Elizabeth Street, czyli… najbardziej instagramowe miejsce w Londynie

Wybór tym razem padł na resort i wakacje All Inclusive – chcieliśmy mieć wszystko w hotelu i nie zaprzątać sobie głowy szukaniem miejsca na obiad czy kolację, a także wypożyczaniem samochodu na cały pobyt.

Oprócz „chillowania” w planach mieliśmy zobaczyć dwie najpiękniejsze plaże w Grecji. Jako pierwszą zobaczyliśmy Elafonisi.

Plaża Elafonisi

Elafonisi znajduje się około 200 kilometrów od Heraklionu. Droga do raju nie jest wcale tak zła, jak mówili wszyscy dookoła. Od Kisamos zaczyna się nieco bardziej „ekstremalny” fragment – ot, dużo serpentyn (a że Grecy nie przykładają aż takiej wagi do bezpieczeństwa to większość poboczy nie jest zabezpieczona balustradą), ale widoki wynagradzają wszystko. Warto się zatrzymać na jednym z „balkonów” i zrobić kilka zdjęć. Na takim postoju jest również dobra okazja aby zakupić oliwę czy inne greckie dobroci.

Po około godzinie jazdy dojeżdżamy w końcu do raju… I to dosłownie!

Pierwszy widok na lagunę z góry i już wiadomo, że nie jechaliśmy tyle na darmo. Różne odcienie niebieskiego, turkusu i biało-różowego piasku… Widok odbiera mowę, a na myśl przychodzi nam tylko jedno: „czy aby na pewno jesteśmy w Europie?”.

Kreta różowa plaża

Dlaczego Elafonisi określana jest jako „różowa plaża”? Ponieważ znajdujący się na niej piasek na prawdę ma różowy kolor. Odpowiadają za to bardzo drobne kawałki muszli – efekt jest niesamowity, chociaż najlepszy jest chyba z samego rana – gdy turyści nie zdążą jeszcze przyjechać. Różowy piasek najbardziej widoczny jest na brzegu, chociaż nawet będąc daleko od plaży (na Elafonisi jest bardzo płytko), na dnie widoczne są różowe drobinki. A woda na Elafonisi jest krystalicznie czysta. Oj, jak bardzo zdjęcia nie oddają jej prawdziwego uroku!

Kreta plaża Elafonisi

Na Elafonisi znajduje się nie tylko różowa plaża, ale również plaża… czarna! Będąc w tym miejscu koniecznie przejdźcie na wyspę i po chwili ukaże Wam się kolejny cud natury. Druga część jest oblegana o wiele mniej – zdecydowana większość turystów pozostaje na „głównej” plaży i nawet nie zdaje sobie sprawy, że kolejny cud natury znajduje się kilkadziesiąt metrów dalej.

Plaża Elafonisi – rady i wskazówki

Na plażę najlepiej przyjechać rano. Na miejscu znajduje się spory parking, dlatego z pozostawieniem samochodu raczej nie ma większych problemów. Sama laguna jest tak duża, że pomimo odwiedzających ją tłumów nie ma wrażenia ogromnego ścisku i tłoku.

Woda w lagunie jest cieplutka, sprawia, że nie mamy ochoty z niej wychodzić. Na Elafonisi można wypożyczyć leżaki i parasole – tutaj zrobiliśmy mały błąd, bo będąc w 6 osób wzięliśmy 6 leżaków, na których spędziliśmy może 20 minut podczas całego pobytu. Mogliśmy wziąć dwa, właściwie tylko po to, aby zostawić na nich swoje rzeczy. Cena zestawu (2 leżaki + parasol) to 9 euro.

Plaża Elafonisi znajduje się na samym końcu wyspy. Warto wspomnieć, że to miejsce, w którym mocno wieje wiatr – nie bierzcie ze sobą materaców ani innych dmuchanych zabawek, bo pływanie na nich może być niebezpieczne. Wiatr daje również wrażenie, że „palące” na Krecie słońce wydaje się nie być wcale aż tak ostre. To tylko złudzenie – koniecznie trzeba zabezpieczyć skórę wysokim filtrem SPF i zabrać ze sobą nakrycie głowy.

ZOBACZ WIĘCEJ:

Zobacz również

Zostaw komentarz

Zostaw komentarz Twój adres e-mail nie zostanie ujawniony